ACCA, CIMA, CFA, CIA – to tajemniczo brzmiące skróty, ale dobrze znane w kręgach profesjonalistów z branży finansowej. Mówi się, że dobrze je mieć w CV, a czasami niezbędne są, aby rozwijać międzynarodową karierę w biznesie. Jak postrzegane są oczami headhunerów i pracodawców?

Dość często zdarza się, że w ogłoszeniach o pracę jednym z oczekiwań stawianych kandydatom w procesie rekrutacji na stanowiska związane z finansami, bankowością, czy zarządzaniem jest posiadanie międzynarodowego certyfikatu ACCA, CIMA, CFA lub CIA. Co oznaczają oraz dlaczego niektórzy pracodawcy uznają je za duży atut? O tym w rozmowie z Teresą Guranowską-Marciniak, Dyrektorem Działu Rekrutacji Stałych oraz Executive Search Trenkwalder.

Jak międzynarodowe certyfikaty pojawiły się w Polsce oraz jakie jest ich znaczenie na polskim rynku pracy?

Już z końcem lat dziewięćdziesiątych, gdy międzynarodowe koncerny wchodziły na polski rynek i bardzo dynamicznie się na nim rozwijały, zauważono, że owszem jest w Polsce wielu zdolnych absolwentów wyższych uczelni, mających potencjał do zajmowania kluczowych stanowisk w tych firmach, mają oni jednak szeroką wiedzę teoretyczną, której nie potrafią przenieść na praktykę biznesową. Były to czasy, gdy na polskich uczelniach ekonomicznych koncentrowano się na nauczaniu teorii, a nie przykładano dużej wagi do przygotowania studentów do wejścia na rynek pracy. Tę lukę zaczęły zapełniać studia MBA oraz międzynarodowe kwalifikacje zawodowe.

Co oznaczają certyfikaty ACCA, CIMA, CFA i CIA i czym się charakteryzują?

Certyfikaty te nadawane są przez międzynarodowe stowarzyszenia zawodowe: ACCA – przez brytyjskie stowarzyszenie Association of Chartered Certified Accountants, CIMA – przez Chartered Institute of Management Accountants, CFA (Chartered Financial Analyst) – przez amerykański CFA Institute, a CIA (Certified Internal Auditor) przez Institute of Internal Auditors. Dwa pierwsze są popularne w biznesie, szczególnie wśród finansistów i księgowych, CFA w bankowości, zarządzaniu finansami i inwestycjami, natomiast CIA wśród audytorów wewnętrznych. Ich cechą wspólną jest to, że weryfikują umiejętności praktyczne w danym zawodzie. Dzięki takiemu podejściu pracodawcy mogą mieć pewnego rodzaju gwarancję, że kandydat posiadający certyfikat jest nie tylko mistrzem teorii, ale potrafi ją zastosować w praktyce. Mówię ‘mistrzem’, bo przygotowanie do zdobycia takiego certyfikatu zajmuje nieraz nawet do 3 lat solidnej nauki. Dodatkowo, z uwagi na swój międzynarodowy charakter nauka oraz egzaminy przygotowujące do zdobycia certyfikatu odbywają się w języku angielskim. Jego posiadacz zna więc branżowe słownictwo, dzięki czemu dobrze przygotowany jest do pracy w międzynarodowym środowisku.

Czy certyfikaty te znane są wśród pracodawców w Polsce?

Są bardzo dobrze znane w międzynarodowych firmach doradczych z tzw. Wielkiej Czwórki, w międzynarodowych korporacjach oraz bardzo dynamicznie rozwijającej się ostatnio w Polsce branży SSC/BPO świadczącej usługi finansowo-księgowe. Kilka razy zdarzyło się w naszej praktyce w Trenkwalder, że np. nasz klient, członek zarządu dużej firmy sam posiadał certyfikat i oczekiwał, abyśmy rekrutując menedżera rozpoczęli poszukiwania w pierwszej kolejności wśród osób mających taki certyfikat. Chodziło głównie o to, aby mówić tym samym językiem i na tym samym poziomie merytorycznym.

Czy posiadanie takiego certyfikatu daje przewagę kandydatom w procesie rekrutacji?

Jeśli pracodawcy oczekują go, to zdecydowanie. Poza tym wyróżnia kandydata na tle innych. Jest w pewnym stopniu potwierdzeniem ambicji zawodowych i determinacji w dążeniu do celu.

 

Jak poszukujecie kandydatów z takimi kwalifikacjami zawodowymi? Czy jest ich wielu w Polsce?

Takich osób jest w Polsce od kilkuset do kilkunastu tysięcy, zależnie od certyfikatu. Na pewno zadanie ułatwiają nam osoby, które na swoich profilach w mediach społecznościowych publikują informację o posiadanym certyfikacie ACCA, CIMA, CFA, czy CIA.  Więcej nie zdradzę, to już tajemnica łowców głów z Trenkwalder.

Jacy pracodawcy najczęściej oczekują od kandydatów do pracy posiadania certyfikatów zawodowych?

Trudno określić konkretną branżę. Co jednak ciekawe, zauważamy od pewnego czasu, że szczególne w branży SSC/BPO firmy kuszą przyszłych kandydatów do pracy możliwością finansowania szkoleń i egzaminów przygotowujących do zdobycia certyfikatu. Czyli wymóg zamienił się w benefit pracowniczy. Podejrzewam, że wynika to z obecnej sytuacji na rynku pracy w Polsce i trudności z pozyskaniem kompetentnych pracowników – podsumowuje Teresa Guranowska-Marciniak, Dyrektor Działu Rekrutacji Stałych w Trenkwalder.

Teresa Guranowska-Marciniak
Dyrektor Działu Rekrutacji Stałych