Wydawałoby się, że o rozmowie kwalifikacyjnej wiemy już wszystko. Kandydaci przekonani o swoim dobrym przygotowaniu, pewnym krokiem zmierzają na interview. Jednak niejednokrotnie okazuje się, że posługiwanie się wyuczonymi regułkami, które od lat krążą w internecie nie sprawdza się w przypadku trudnych pytań. Jak zatem wybrnąć z takiej sytuacji?

Ciężkie pytania na start

Słyszeliście o efekcie świeżości? Wg tej teorii człowiek zapamiętuje głównie to, co odnotował na samym początku. Warto o tym pamiętać i już na samym początku „zabłysnąć” w oczach rekrutera. Przeanalizujmy więc kilka pytań, których niemal na pewno możesz się spodziewać.

Dlaczego zdecydował się Pan aplikować na to stanowisko?  Większość osób odpowiada podobnie wskazując rozwój. Jak się okazuje, to jednak nie jest najlepsze rozwiązanie. Co, jeśli pracodawca nie może Ci od razu zaproponować awansu? W tej chwili zapotrzebowanie jest na to konkretnie stanowisko i powinieneś wykazać motywację do tego właśnie. Pamiętaj, że zawsze ważniejsza jest „motywacja do” a nie „od”. Nie mów zatem, czym nie chciałbyś się już zajmować, tylko wykaż zainteresowanie tym, co przed tobą. Na tym etapie nie wspominaj również o zarobkach.

Dlaczego tak często zmienia pan Pracę? To pytanie może bardzo kłopotliwe. Przekuj to w pozytyw. Wskaż, że pozwoliło Ci to zdobyć duże doświadczenie, że jesteś ambitny i ciągle poszukiwałeś nowych możliwości. Zaznacz, że teraz jesteś zdecydowany i wiesz, czym chcesz się zajmujesz i szukasz miejsca, gdzie będziesz mógł zacumować na dłużej.

Co Pan wie o naszej firmie. Tutaj nie cytuj twardych danych. Wymień kilka ciekawostek, które pokażą, że jesteś bacznym obserwatorem branży. Być może firma jakiś czas temu miała fuzję z innym przedsiębiorstwem, może miała kryzys wizerunkowy, z którym sobie świetnie poradziła, a może notowania na giełdzie ostatnio podskoczyły? O tym warto wspomnieć.

Pytania niestandardowe

 

Rekruter podczas rozmowy kwalifikacyjnej sprawdza również Twoje kompetencje miękkie – w tym to, jak potrafisz się zachować w sytuacji stresującej. Na to również można się przygotować.

Jakie jest Pana największe niepowodzenie zawodowe. Nigdy nie odpowiadaj, że nie masz takich – każdy je ma, rekruter uzna, że nie jesteś szczery. Dobrze wskazać takie, które nie jest do końca od Ciebie zależne. Jeżeli starasz się o stanowisko menadżerskie, możesz wspomnieć, że zawsze najbardziej bolesnym rozczarowaniem jest dla Ciebie odejście członka zespołu. Jeżeli walczysz o posadę w agencji reklamowej, powiedz, że nie udało Ci się przekonać klienta do świetnego pomysłu na kampanię.

Co byś zmienił w działaniu naszej firmy? To pytanie jest bardzo ryzykowne, ale może się pojawić w rozmowie o stanowisko web developera, czy członka zespołu komunikacyjnego. Trzeba być niezwykle ostrożnym, aby nie urazić interlokutora. Zacznij od pozytywnych spostrzeżeniach, a następnie przejdź do elementów, które byś udoskonalił. Nie odpowiadaj, że wszystko Ci się podoba. Firmy szukają pracownika, który wniesie nową jakość.

A co z pytaniami, na które nie znasz odpowiedzi? Nie wymyślaj, przyznaj się do swojej niewiedzy. Powiedz, że nie miałeś jeszcze okazji się tym zajmować. Wspomnij, że to bardzo ciekawe pytanie i od razu po powrocie do domu je zgłębisz.

Pytania z pozoru nieistotne

Pamiętaj, że jesteś oceniany przez cały czas. Przemyśl zatem każde zachowanie, bo ma to wpływ na to, jak wypadniesz. A mogą być to detale.

Czy napije się Pan czegoś? Rozmowa to dla wielu stresujące doświadczenie i chcąc mieć je za sobą i szybko przejść do meritum, niektórzy odpowiadają, że nie. Jeśli starasz się np. o stanowisko przedstawiciela handlowego lub menadżera, na których wymaga się przebojowości i podczas interview w gorącym pomieszczeniu rezygnujesz z napoju to przedstawiasz się jako osoba nieśmiała. Lepiej więc zawsze o coś poprosić. Pamiętaj, aby nie przesadzić w drugą stronę. Jeśli zamówisz skomplikowany do przygotowania trunek wprowadzisz w zakłopotanie rekrutera.

Jaki są Pana zainteresowania? To pytanie, na którym można się łatwo „wysypać”. Przede wszystkim nie zmyślaj, bo to łatwo zweryfikować. Jeśli nie masz żadnych większych pasji, to wspomnij o czymś, na czym się znasz. Lepiej wskazać jedno, które wcześniej zgłębisz, niż kilka narażając się na demaskację.

 

Przedstawiono zaledwie kilka problemów, z którymi musi się zmierzyć kandydat stawiany w ogniu pytać rekrutera. Najważniejsze jednak, aby przyświecały Ci trzy najważniejsze cechy: przygotowanie, szczerość i naturalność. Wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie Ty zostaniesz wybrany spośród wielu.

Katarzyna Zych-Wiśniewska
Regionalna Menedżer Rekrutacji Stałych